Bezalkoholowe tiramisu, czyli poderwij mnie

Od dawna chodziło mi po głowie przygotowanie tiramisu, aż w końcu zobaczyłam, że w mojej lodówce jest pełno serka mascarpone i nie ma z nim co zrobić. Tiramisu z języka włoskiego znaczy poderwij mnie. Zwykle podaje się go do kawy espresso, a Włosi spożywają go na drugie śniadanie w upalne dni. Choć moja wersja tiramisu nie jest wersją klasyczną (jest w końcu bezalkoholowa – nie użyłam amaretto) nie będzie to dla Was miało większego znaczenia. Gdy je spróbujecie, zakochacie się w tym smaku. Wpis został napisany we współpracy z portalem dla kobiet http://kobieceporady.pl/

IMG_20160823_165710913bezalkoholowetiramisu

Składniki:

– ok. 200 ml mocnej kawy espresso lekko osłodzonej

– 200 g biszkoptów (najlepiej użyć podłużnych)

– 2 jajka

– 2 łyżki cukru pudru

– pół opakowania cukru waniliowego (czyli ok. 8 g)

– 250 g mascarpone

– gorzkie kakao do oprószenia

Wykonanie:

Przygotować cztery pucharki. Połowę biszkoptów nasączyć kawą, ale tak, żeby nią nie ociekały. Wyłożyć dno pucharków. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka ubić na puch z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Dodać mascarpone, wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, a następnie delikatnie połączyć z masą mascarpone. Połowę masy rozłożyć na wcześniej przygotowaną warstwę biszkoptów w pucharkach. Posypać kakao. Na kremie posypanym kakao ułożyć kolejną warstwę nasączonych biszkoptów i ponownie przykryć masą z mascarpone. Przykryć pucharki folią spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc. Przed podaniem oprószyć deser kakao.

IMG_20160823_170409127bezalkoholowetiramisu

IMG_20160823_170444312bezalkoholowetiramisu

IMG_20160823_170310172bezalkoholowetiramisu

9 komentarzy

Justyna

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.