Tarta z porzeczkami, budyniem i bezą, czyli wspomnienie z dzieciństwa

W końcu przyszedł sezon na porzeczkę, co udało mi się idealnie wykorzystać! Czerwone porzeczki kojarzą mi się z dzieciństwem, ponieważ gdy byłam mała jadłam je garściami, kiedy był na nie sezon. Tarta stanowi coś w rodzaju lekkiego orzeźwienia, ponieważ porzeczka jest kwaśna. Zapraszam do wypróbowania przepisu! 🙂

Składniki:

– 150 g mąki pszennej
– 50 g cukru
– 90 g zimnego masła
– 2 żółtka
– 1 budyń śmietankowy słodzony (60 g)
– 500 mleka
– 500 g czerwonych porzeczek
– 4 łyżki mąki ziemniaczanej
– 4 bialka
– 200 g cukru pudru
– 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie:

Zagnieść ciasto kruche: wymieszać mąkę z cukrem, dodać pokrojone w kosteczkę zimne masło i miksować składniki mieszadłem lub rozcierać palcami lub siekać nożem na stolnicy aż powstanie drobna i sypka kruszonka. Dodać żółtka i połączyć składniki w jednolite ciasto. Rozpłaszczyć je, zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę.
Formę na tartę o średnicy 24 cm wysmarować grubo masłem.
Ciasto rozwałkować podsypując w razie potrzeby mąką i wylepić nim spód i boki formy, spód podziurkować widelcem. Wstawić do lodówki na 15 minut. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Ciasto przykryć folią aluminiową (spód i boki), wyłożyć obciążenie w postaci np. ceramicznych kulek lub suchego ryżu czy fasoli. Wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut. Usunąć obciążenie i folię i piec aż ciasto będzie zrumienione przez ok. 15 minut. Wyjąć z piekarnika. Nastawić 170 stopni.
W czasie gdy piecze się spód ugotować budyń, pamiętając o dokładnym zagotowaniu mleka przed dodaniem rozpuszczonego proszku.
Po wyjęciu spodu z piekarnika zacząć przygotowywać bezę. Białka ubić na sztywną pianę, następnie stopniowo, po łyżce dodawać cukier, cały czas ubijając białka, na koniec mają być sztywne i błyszczące. Dodać mąkę ziemniaczaną i dokładnie zmiksować.
Na upieczony spód wyłożyć budyń, owoce wymieszane z mąką ziemniaczaną oraz bezę. Wstawić do piekarnika i piec przez 25 minut w 170 stopniach. Następnie ustawić 60 stopni i termoobieg i suszyć bezę jeszcze przez ok. 15 minut. Wyjąć i ostudzić przed pokrojeniem.


brak komentarzy

Justyna